Ideał urody kobiecej w literaturze i sztuce - przekrój epok

Ideał urody kobiecejWzorce piękna kobiecego znajdują odzwierciedlenie w malarstwie, głównie portretowym oraz rzeźbie, natomiast w literaturze stanowią opisy postaci, twarzy i ubiorów bohaterek. Ideał urody kobiecej w literaturze i sztuce wiąże się z modą danej epoki i zmienia się w zależności od niej. Zarówno z literatury jak i dzieł plastycznych możemy dowiedzieć się, jak kształtował się ideał piękna kobiecego w różnych epokach.

Zmiana mody dotyczącej ubiorów wiąże się również z modą na pewien typ urody zarówno kobiecej jak i męskiej. Podczas kiedy w jednej epoce modna była bladość i krągłość policzków, w innej do ideałów zaliczano kobiety szczupłe o pociągłej twarzy.

Dlatego mówiąc o wzorcach piękna, należy zwrócić uwagę na szczegóły urody podkreślane w danych epokach jako oznaki niezwykłej urody i piękna. Wyznacznikiem może tu być malarstwo, rzeźba i utwory literackie. Sztuka bowiem z jednej strony ukazuje uznawane kanony urody ale z drugiej strony sama je kształtuje i tworzy.

Występujący po epoce średniowiecza renesans był epoką, w której na plan pierwszy wysunięto człowieka i wszystko, co się z nim wiązało. Kobiety jako temat sztuki traktowano nie tylko jako przedmiot westchnień i miłości zmysłowej, ale także jako symbol niezwykłej harmonii piękna i cnoty. Literatura i sztuka tego okresu wykształciła pewien ideał urody niewieściej. Oglądając renesansowe arcydzieła malarskie łatwo zauważyć, że charakteryzował się on przede wszystkim: zaokrąglonymi rysami twarzy, w której umiejscowione były duże oczy, kształtem przypominające migdał, oraz wąskie usteczka i pełne policzki. W obrazach renesansowych obok chrześcijańskich Madonn, których tradycje malarskie pojawiły się już w średniowieczu, artyści zaczęli przedstawiać także portrety innych, współczesnych im kobiet. Wykonywano je głównie na zamówienie, czy to książąt, czy też bogatych mieszczan i szlachty.

Kobiety były prawie tak samo często portretowane jak mężczyźni. Początkowo ukazywano je z profilu, jak np. uczynił to Sandro Botticelli. Tego florenckiego malarza charakteryzowała niezwykła umiejętność ukazywania przeżyć wewnętrznych oraz tworzenia portretów psychologicznych. Jego obrazy cechowało także występowanie lekkich i jasnych barw, oddawanie pozoru ruchu oraz zamiłowanie do płynnej, giętkiej i falistej linii. Oto jego najsłynniejsze chyba arcydzieło "Narodziny Wenus". Jest to pełen wdzięku obraz przedstawiający scenę narodzin mitologicznej bogini piękna. Długowłosa, naga i stojąca w ogromnej muszli Wenus zajmuje jego centralne miejsce. Z jej prawej strony stoi Hora - bogini wiosny i czeka, by podać jej czerwony płaszcz. Wspomniany obraz Botticelliego doskonale ukazuje renesansowy kanon piękna kobiecego ciała. Twarz jest pełna słodyczy a każdy gest, skłon głowy, zwrot ciała jest pełen gracji i wdzięku. Z obrazów tej epoki wyłania się blada, niemal biała twarz o owalnym kształcie, otoczona zarysem ciemnych, długich, pięknie ufryzowanych włosów, bowiem były one ważnym elementem urody kobiecej. Ciało bogini jest zgrabne lecz kształtu raczej pełnego, stanowiące przeciwieństwo dla dzisiejszych modelek. Możemy powiedzieć tu o typowym ideale urody kobiecej renesansu.

Innymi sławnymi portretami epoki renesansu są obrazy Leonarda Da Vinci: Mona Liza i Dama z Łasiczką. Najsłynniejszy obraz świata "Mona Liza" czy inaczej "Gioconda" (1503-1506) jest jednocześnie ideałem piękna. Jak widać na tym obrazie, modelka jest bardzo spokojna, odprężona a na wargach błąka się tajemniczy uśmiech, który opisywano już w wielu tomach rozpraw naukowych. Uśmiech jest jakby ironiczny, lecz twarzy dodaje łagodności. Wizerunek ten wielbiony jest do dzisiaj jako ideał piękna kobiecego nie tylko epoki renesansu, ale wszystkich czasów. Stała się ona ideałem niezależnie od maniery artystycznej czy mody. Jak widzimy, modelka jest kobietą w nieokreślonym wieku i wcale nie odznacza się nadzwyczajną pięknością. Włosy nie ufryzowane w kaskadę loków, jak nakazuje moda, luźno opadają na ramiona. Ciemna suknia jest bardzo skromna, wręcz surowa w swojej prostocie. Zgodnie z modą ówczesną, suknia ma głęboki dekolt, odkrywający gładką szyję i gors. Twarz kobiety na tym obrazie jest zgodny z kanonami urody XVI wieku, toteż jest ona okrągła, wręcz pulchna, czyli jak byśmy powiedzieli dzisiaj, puszysta. Jak nakazuje moda, cera jest bardzo jasna, wręcz biała, bez rumieńców i makijażu. Złożenie rąk i półobrót ciała jest tak naturalny, że nie wygląda na pozę modelki. Ale ręce te mimo pulchności twarzy, są bardzo piękne, a palce smukłe, wąskie i delikatne. Wydaje się, że kobieta na tym obrazie ma świadomość własnego piękna i jest dumna ze swojej urody. Jednocześnie jest w niej coś tajemniczego, jakby osoba ta nie interesowała się otaczającym światem, zajęta tylko swoimi sprawami. Artysta oddaje w portrecie jakby rezerwę modelki, która próbuje ukryć swoją prawdziwą naturę. Dlatego patrzy ona gdzieś poza patrzącymi, w przestrzeń, jakby ignorowała świadomie tych, którzy jej się przyglądają. Obraz ten, mimo renesansowej powagi i powściągliwości, stanowi ciekawe ujęcie kobiecej osobowości i ideału piękna.

Nie tylko sztuka renesansowa uwieczniała niewieście piękno. Także w literaturze tego okresu odnajdziemy wizerunki współczesnych kobiet. Przykładem może być jedna z pieśni Jana Kochanowskiego wchodząca w skład utworu "Pieśń świętojańska o Sobótce". W utworze "Panna XI" poeta czarnoleski wychwala urodę swojej żony, Doroty. Uważa, że jest ona osobą o nieprzeciętnej osobowości, którą dodatkowo podkreśla niezwykła uroda zewnętrzna. Poeta tak ją określa żonę jako osobę piękną, o jasnych jak brzoza długich włosach: Twoja kosa rozczesana / Jako brzoza przyodziana; Twarz jej określa jak kwiatki mieszane / Lelijowe i różane. Marmurowe, gładkie czoło i czarne, wyniosłe brwi i czarne jak węgiel oczy dopełniają pięknego obrazu pani Kochanowskiej. Do tego dodać trzeba: "Usta twoje koralowe/A zęby szczere perłowe; Szyja pełna, okazała / Piersi jawne, ręka biała". Mamy tu więc kanony renesansowej urody wyliczone niemal w utworze poetyckim. Wszystko to wyróżnia opisywaną z tłumu, gdyż wygląda jak "między pieniędzmi złoto" lub "miesiąc między gwiazdami". Czy zawarty w tej pieśni opis żony jest wiernym opisem, czy też jest to przedstawienie ówczesnego kanonu piękna? Bez względu na to, czy rzeczywiście tak właśnie wyglądała Dorota, warto zauważyć, że wszystkie przywołane przez podmiot liryczny cechy kobiecego wyglądu idealnie pasują do renesansowego ideału kobiecego piękna: aluzyjnie podkreślone piersi, długa szyja, delikatna twarz z długim, pociągłym nosem, ciemnymi oczami, delikatnie zarysowane brwi, subtelnymi usteczkami i białymi zębami. "Pieśń świętojańska o Sobótce" jest jednym z nielicznych utworów Jana Kochanowskiego, w którym znajdziemy opisy kobiecego piękna. W pozostałych tekstach przedstawia on raczej stereotypy kobiece.

Barok był kolejną epoką kulturową w dziejach ludzkości. Lubił kontrasty, które odgrywały ogromną rolę zarówno w literaturze, jak i sztuce. Miały one także duży wpływ na kształtowanie się nowych kanonów, w tym także kanonu kobiecego piękna. W przeciwieństwie do poprzedniej epoki teraz przestała się liczyć niewieścia wrażliwość, delikatność i subtelność. Barokowa kobieta jest osobą zmienną, zimną jak lód i niestateczną. Przestała być przedmiotem zachwytu, a stała się obiektem fascynacji fizycznej, cielesnej.

W literaturze omawianej epoki odnajdziemy wiele opisów charakteryzujących kobiety. Często pisał o nich m. in. Jan Andrzej Morsztyn. W jednym z najbardziej znanych jego utworów "Niestatek", poeta zwraca uwagę na to, że uroda kobieca jest kwestią subiektywną i zależy od różnych sytuacji. Najpierw opisuje niezwykłą urodę kobiety i zachwyca się jej przymiotami:
Oczy są ogień, czoło jest zwierciadłem,
Włos złotem, perłą ząb, płeć mlekiem zsiadłem,
Usta koralem, purpurą jagody
",
by potem stwierdzić, że wszystko to zmienia się diametralnie w momencie kłótni. Gdy panuje zgoda, to ukochana jest piękna, łagodna i wzbudza pożądanie, natomiast, gdy dochodzi do zwady, nabiera wprost cech upiora, co powoduje, że zraża do siebie każdego mężczyznę. Warto zaznaczyć, że barokowy poeta mówi tutaj wyłącznie o wyglądzie fizycznym, natomiast nie przedstawia stanów emocjonalnych. Szczegóły jej urody zostały podkreślone epitetetami nazywającymi drogocenne klejnoty: ”włos złotem”;” ząb perłą”;” usta koralem” i zjawiska natury przyjazne człowiekowi: „oczy są ogień”. Określenia te są wyszukane i eleganckie. Jednak ta sama kobieta, odtrącająca uczucia staje się brzydka i odrażająca. Już nie jest młoda ani piękna, jest stara brzydka i niewarta zainteresowania.

Ideał kobiety baroku zarówno w malarstwie jak i w poezji przedstawiony jest prawie tak samo. Barok jest epoką kontrastów dlatego na obrazach malarzy XVI i XVII wiecznych bardzo wyraźnie widać różnice pomiędzy barwami ciała a tłem otoczenia, na których się ono znajduje. Flamandzki mistrz Pieter Paul Rubens na obrazie zatytułowanym „Portret Heleny Fourment w futrze” przedstawia swoją młodziutką żonę. Jest ona tu wcieleniem tego, co określa się mianem "kobiety rubensowskiej". Pełne, obfite kształty ciała o nienagannej różowo-białej karnacji wynurzają się z ciężkiej, ciemnej, puszystej materii futra. Postawa stojącej kobiety z naiwnym, dziewczęcym spojrzeniem podkreśla klimat zmysłowości.

Bujne kształty to nie tylko ideał urody, ale i znak cielesności, podkreślone na obrazie plamą ciemnoczerwonego dywanu. Dzisiaj ta "puszysta" modelka z pewnością nie byłaby określona jako piękna. Podsumowując powyższe przykłady, można stwierdzić, że ideały kobiecego piękna w renesansie i baroku diametralnie się różnią pomiędzy sobą, ponieważ obie epoki są sobie przeciwstawne. Portrety kobiece są ogromnie zróżnicowane. Z jednej strony dominuje niewieścia wrażliwość, delikatność i subtelność, jak w renesansie, z drugiej - zmienność, cielesność i wyrachowanie, jak to było w baroku. Oba wizerunki kobiet wywarły wpływ na wiele późniejszych portretów kobiet, jednak żadna epoka nie stworzyła już tak wyraźnego ideału kobiecej urody jak one.

W literaturze epok późniejszych można dostrzec również wiele przykładów ciekawych typów kobiecych. O ideale piękna można mówić w przypadku Izabeli Łęckiej, bohaterki powieści Bolesława Prusa pt.”Lalka”(1876) z epoki pozytywizmu. Jest to przykład bohaterki negatywnej. Niezwykle piękna, bardzo zgrabna, o boskiej sylwetce. Jej włosy blond mają niezwykły, popielaty odcień. Oczy mienią się różnymi barwami w zależności od uczucia, od błękitnych po granatowe. „Uderzająca była gra jej fizjognomii. Kiedy mówiła, mówiły jej usta, brwi, nozdrza, ręce, cała postawa, a nade wszystko oczy, którymi zdawało się, że chce przelać swoją duszę w słuchacza.” (s. 110) Pochodząca z arystokracji, żyła ona w pięknym świecie, otoczona pięknymi przedmiotami jak królewna w zamku. Wychowana w zbytku, żyła w swoim nierealnym świecie, do którego rzadko przenikały elementy świata realnego. Urodę traktuje Izabela jak towar a małżeństwo jak transakcję, w której zapłatą za jej urodę będzie zapewnienie jej odpowiednich warunków bytowych na poziomie, do jakiego przywykła. Izabela jest także wzorem piękna kobiety z arystokracji. Jej wypielęgnowana uroda, delikatne rysy, łagodna natura to wzorzec idealny kobiety światowej II połowy XIX wieku. Dla ludzi z klas niższych oraz dla mężczyzn jest ona kobietą nie tylko piękną, ale i idealną. Jej nieporadność i naiwność dodaje jej jeszcze uroku i budzi zachwyt otoczenia. Jednak jej idealna uroda nie oddaje uroków charakteru. Takie pojęcia jak lojalność, wierność, wdzięczność, moralność, są jej obce. Uroda Izabeli pokrywa niedostatki charakteru, inteligencji i wrażliwości. Jej wykształcenie jest powierzchowne. Zna języki obce, jest obyta w świecie, ma trochę wiedzy o sztuce, ale powtarza zasłyszane sądy i opinie, sama nie mając swojego zdania. Sama uważa, że największą jej zaletą jet uroda. Wystarcza jej, że jest podziwiana z daleka, nie potrzebuje przyjaciół i bliskich, bo wystarcza sama sobie. Izabela jest pewnego rodzaju typową reprezentantką swojej sfery i swojej epoki. Dla ludzi z tych samych kręgów stanowi ona wzorzec piękna, na który składa się niezwykła uroda, zgrabna, szczupła sylwetka, rozmarzone, głębokie oczy i niezwykłego koloru popielate włosy. Najnowsze modele sukien z Paryża, zręczne salonowe rozmowy i obycie towarzyskie dopełniają tego obrazu jak bogata rama.

Jak widzimy, ideał kobiecej urody kształtował się różnie w odmiennych epokach, co odzwierciedla literatura i malarstwo. Wzorce piękna zewnętrznego nie różnią się zbytnio miedzy sobą. Różnice dotyczą koloru włosów, oczu, budową sylwetki czy ubiorem. Na obrazach dawnych epok kobieta piękna była pulchna czy wręcz otyła jak na obrazach Rubensa. Obecnie ideałem kreatorów mody jest modelowa anorektyczka bez biustu. Ale czy to są wzorce piękna? Poddawanie się modzie to nie jest wcale potwierdzenie, że uznaje się dany wzorzec piękna, a artyści raczej nie mają monopolu na tworzenie takich wzorców.